Niesamowite, ten blog istnieje już ponad 17 lat. Oczywiście istnieje tylko teoretycznie - po pierwsze primo- prawie nic tu nie piszę, a po drugie primo - siłą rzeczy nikt tu nie zagląda.
To ostatnie akurat mi się podoba.
Ostatni rok był kiepski. I to zarówno pod względem czytelniczym jak i wieloma innymi względami. Nowy 2026 - zapowiada się jak dotąd jeszcze lepiej. Za to postanowiłem, przynajmniej częściowo zbojkotować część współczesnych social-mediów. Powody, i to zarówno polityczne jak i osobiste wydają się dość oczywiste, przynajmniej w tej chwili. Za kilka lat być może tak jasne nie będą. Mam przynajmniej taką nadzieję.
W każdym razie postaram się wrócić to tej, jakże archaicznej formy komunikacji w Internecie (wiem, wiem, nikt tego nie czyta więc o jakiej komunikacji mówimy - HA!), oczywiście o ile wielkie G nie postanowi utłuc blogera, lub coś innego nie postanowi utłuc wielkie G, lub też coś nie postanowi utłuc mnie co z tych wszystkich opcji jest w tej chwili najbardziej prawdopodobne.
W każdym razie, postaram się przeczytać w końcu książki które od miesięcy lub lat usiłuje bezskutecznie przeczytać i coś tu o nich napisać. Można powiedzieć że to takie moje postanowienie noworoczne. Zobaczymy czy coś z tego wyniknie.
Krótka lista niedokończonych pozycji (kolejność przypadkowa):
- "Całkiem zwyczajny kraj"
- "Rozdroże kruków"
- "Serotonina"
- "Topiel"
- "Triumf owiec"
trzymajcie za mnie kciuki moi wirtualni nie-czytelnicy.



