Po raz kolejny sięgnąłem po Gaimana, a właściwie dopiero udało mi się skończyć tą książkę.. i to po długiej przerwie. Podobna do wszystkich które dotychczas przeczytałem, nie jest to zarzut - można się po pewnym czasie znudzić niespodziewanymi zakończeniami.
Nie mniej główny.. tu słowo znaczące.. bohater, Cień jest dość sympatyczny, mimo że odsiedział wyrok za pobicie. Właśnie wychodzi z więzienia, gdy dowiaduje się że jego żona, oraz najlepszy przyjaciel zginęli w wypadku samochodowym. Zrezygnowany, zgadza się na podjęcie pracy ochroniarza u niejakiego Wensdaya, który obraca się w towarzystwie niezbyt ciekawym, ma również licznych wrogów, okazuje się bowiem że Cień znalazł się w samym środku wojny, i to w dodatku wojny bogów. Zadanie dla herosa, a tym wyjątkowo nasz bohater nie ma ochoty zostać. I wszystko to w scenerii amerykańskiej prowincji, krainy urokliwej, choć też dość niebiezpiecznej.
Nie jest to zbyt wesoła książka, ale ma swój klimat, w sam raz na długie jesienno-zimowe wieczory. Polecam.
piątek, 12 listopada 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
nowy rok - stary ja!
Niesamowite, ten blog istnieje już ponad 17 lat. Oczywiście istnieje tylko teoretycznie - po pierwsze primo- prawie nic tu nie piszę, a po ...
-
Książka ponoć autobiograficzna. Nie wiem na ile rzeczywiście oparta jest na faktach ale robi wrażenie. Natrafiłem kiedyś na odcinek serialu,...
-
Ponieważ mam aktualnie trochę więcej czasu postanowiłem napisać tutaj o kilku mniej lub bardziej ciekawych rzeczach, głównie o książkach. N...
-
Kolejna książka Niela Gaimana, w której przenicowuje, czy też wykorzystuje popularne w kulturze masowej tropy tworząc dość lekką choć jed...