"Złego" Leopolda Trymada przeczytałem jakiś czas temu, w większości w pociągu. Jest to książka jednocześnie koszmarna, a zarazem wyjątkowo wciągająca. Takie skrzyżowanie taniego romansidła z powieścią łotrzykowską ewentualnie kryminałem, ale to za dużo powiedziane. Plus Warszawa z lat powojennych wraz z jej kolorytem. Tytułowy zły to walczący z "chuliganerią" przestępca, anonimowy bohater pojawiający się tam gdzie jest potrzebny, broniący słabszych, głównie za pomocą swoich pięści. Staje się solą w oku Warszawskiego półświatka, jednocześnie narażając się Milicji, ale zyskując sprzymierzeńców, w tym goniącego za sensacją redaktora lokalnej gazety oraz lekarza pogotowia, konkurującego z tytułowym bohaterem o względy pewnej atrakcyjnej pracowniczki Muzeum Narodowego.
Zakończenie, według mnie nieco rozczarowujące, lecz dla każdego miłośnika literatury brukowej, zwłaszcza jeśli chodzi o bruki Warszawskie, lektura obowiązkowa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 lutego 2011
niedziela, 6 grudnia 2009
"Filmowy przewodnik po Warszawie" Grzegorz Sołtysiak
Przewodnik po Warszawie, ale od nietypowej strony. Umożliwia bowiem spacer po miejscach które pojawiają się w filmach w stolicy zrealizowanych, przy okazji opowiadając również o historii miasta, co jest ze sobą dość znacznie związane.
Znajdą się tu zarówno informacje dla miłośników filmów Bariei, jak i telenowel.
Do książki dołączona jest płyta DVD zawierająca fragmenty filmów.
Znajdą się tu zarówno informacje dla miłośników filmów Bariei, jak i telenowel.
Do książki dołączona jest płyta DVD zawierająca fragmenty filmów.
poniedziałek, 18 maja 2009
Rafał Jabłoński "W podziemiach Warszawy"
A to książeczka, którą znalazłem niedawno u siebie w domu. Napisana w latach 70-tych, ale nadal czyta ją się przyjemnie. Dotyczy fortyfikacji, zbudowanych przeważnie przez Rosjan w XIX wieku oraz związanych z nimi tuneli. Większość książki zajmuje opis podziemi Cytadeli oraz otaczających ją fortów, jednak opisane są również podziemia Zamku Królewskiego (związane z odrestaurowanymi niedawno arkadami Kubickiego, czy też Eliseum zbudowane przez księcia Kazimierza Poniatowskiego w XVIII wieku.
Jej zaletą jednak nie jest bogata treść (ma nieco ponad 100 stron), w istocie jest to książka nie tyle o samych tunelach co o ich (najczęściej bezowocnym) poszukiwaniu, w czym sam autor brał udział.
Dołączone fotografie stanowią prawie 1/4 objętości samej książeczki, niestety są bardzo słabej jakości
Jej zaletą jednak nie jest bogata treść (ma nieco ponad 100 stron), w istocie jest to książka nie tyle o samych tunelach co o ich (najczęściej bezowocnym) poszukiwaniu, w czym sam autor brał udział.
Dołączone fotografie stanowią prawie 1/4 objętości samej książeczki, niestety są bardzo słabej jakości
piątek, 17 kwietnia 2009
Warszawa od kuchni
Ta książka jest o codziennym życiu w małym prowincjonalnym mieście, które, prócz uczciwych obywateli zaludniają licznie złodzieje, oszuści i kobiety lekkiej cnoty.
O mieście, które (niestety) pełne jest piratów drogowych, szulerni, bazarów i miejsc w które nie jest zbyt bezpiecznie zapuszczać się po zmroku. O mieście które pomimo to przyciąga do siebie dużo mieszkańców z prowincji. Brzmi znajomo?
Tak, to książka o dziewiętnastowiecznej Warszawie.
W książce tej nie ma Wielkiej Historii, wojen, powstań ani (prawie) polityki. Znajduje się w niej opis codziennego życia mieszkańców Warszawy od XV do XIX wieku, większość jednak dotyczy wieku dziewiętnastego.
Jako że autor przez wiele lat zajmował się historią prawa, również ta książka koncentruje się na niezbyt przyjemnych aspektach życia miasta, dość szczegółowo przy tym opisując sposoby wymierzania sprawiedliwości (pręgierze, klatki, publiczne egzekucje czy też „wyświecanie z miasta nieżądnych białogłów”) Jest ona ponadto wzbogacona o wiele rycin, fraszek lub fragmentów artykułów prasowych.
Opisane w tej książce miasto nie istnieje, jednak pod wieloma względami przypomina jednak Warszawę, jaką znamy obecnie.
O mieście, które (niestety) pełne jest piratów drogowych, szulerni, bazarów i miejsc w które nie jest zbyt bezpiecznie zapuszczać się po zmroku. O mieście które pomimo to przyciąga do siebie dużo mieszkańców z prowincji. Brzmi znajomo?
Tak, to książka o dziewiętnastowiecznej Warszawie.
W książce tej nie ma Wielkiej Historii, wojen, powstań ani (prawie) polityki. Znajduje się w niej opis codziennego życia mieszkańców Warszawy od XV do XIX wieku, większość jednak dotyczy wieku dziewiętnastego.
Jako że autor przez wiele lat zajmował się historią prawa, również ta książka koncentruje się na niezbyt przyjemnych aspektach życia miasta, dość szczegółowo przy tym opisując sposoby wymierzania sprawiedliwości (pręgierze, klatki, publiczne egzekucje czy też „wyświecanie z miasta nieżądnych białogłów”) Jest ona ponadto wzbogacona o wiele rycin, fraszek lub fragmentów artykułów prasowych.
Opisane w tej książce miasto nie istnieje, jednak pod wieloma względami przypomina jednak Warszawę, jaką znamy obecnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
nowy rok - stary ja!
Niesamowite, ten blog istnieje już ponad 17 lat. Oczywiście istnieje tylko teoretycznie - po pierwsze primo- prawie nic tu nie piszę, a po ...
-
Właśnie zdałem sobie sprawę, że piszę tego bloga już prawie osiem lat. W tym czasie kilka razy zmieniałem platformę, z wordpressa na blogspo...
-
Jedna z książek którą wpadła mi w ręce akurat w momencie gdy była mi potrzebna, podobnie z resztą jak w swoim czasie "Rzeźnia numer pię...
-
Pytanie wydaje się z deka nie mądre, ale w kontekście "Ślepego zegarmistrza" Richarda Dawkinsa nabiera ono dość dużego znaczenia....