niedziela, 26 grudnia 2010
"Cafe Museum" Robert Makłowicz
Cafe Museum jest książką o jedzeniu, chociaż nie jest książką kucharską; jest książką o podróżach, chociaż nie jest książką podróżniczą, jest również książką o ludziach, narodach i ich historii chociaż nie jest również książką typowo historyczną.
Jest jednocześnie podróżą po świecie i po państwie pod panowaniem jego cesarskiej mości Austrii, Króla Węgier, Czech, Dalmacji, Chorwacji, Słowenii, Galicji ect. Franciszka Józefa I, i to podróż raczej od strony kuchni, czyli najlepszy sposób na poznanie kraju, ludzi i narodów które wcale od siebie się nie różnią, a jednocześnie różnią się bardziej niż można by sobie wyobrazić. Strasznie długie to ostatnie zdanie mi wyszło, ale to po prostu trzeba przeczytać. Zwłaszcza że książka wydana jest bardzo ładnie, i w dodatku z obrazkami.
Jeśli ktoś nie przepada za programami Roberta Makłowicza to nie powinien sobie tą książką zawracać głowy, przypomina ona nieco wydłużony odcinek programu telewizyjnego choć bez przepisów. Z kolei jeśli ktoś je lubi, to fragmenty książki można wysłuchać w radiowej Trójce, z ładną oprawą muzyczną - jednak uwaga - to jedynie fragmenty - i to tak połączone że można się nie zorientować że czegoś brakuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
nowy rok - stary ja!
Niesamowite, ten blog istnieje już ponad 17 lat. Oczywiście istnieje tylko teoretycznie - po pierwsze primo- prawie nic tu nie piszę, a po ...
-
Jedna z książek którą wpadła mi w ręce akurat w momencie gdy była mi potrzebna, podobnie z resztą jak w swoim czasie "Rzeźnia numer pię...
-
Książkę "Nic zwyczajnego" o Wisławie Szymborskiej, napisaną przez jej wieloletniego sekretarza Michała Rusinka czyta się bardzo sz...
-
Książka Niela Gaimana i Michaela Reavesa pierwotnie miała być filmem albo serialem, i to niestety widać. Fabuła przypomina nieco pilot seria...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz